Kiedy miłość staje się narkotykiem
W toksycznych relacjach pojawia się czynnik obsesji i kompulsji, co powoduje, że taka relacja ma nałogowy przymusowy charakter.
Objawia się to trudną do opanowania potrzebą podejmowania coraz to nowych starań związanych z relacją z drugą osobą, które są nie tylko ponawiane, ale i intensyfikowane aż do utraty nad nimi kontroli. Tak jak w przypadku innych uzależnień, pojawiające się potrzeby stają się coraz większe i coraz trudniejsze do zaspokojenia (dla uzyskania określonego efektu potrzeba coraz więcej wysiłku). W chwili rozstania z obiektem uczuć pojawiają się objawy abstynencyjne.
Uzależnienie emocjonalne (love addiction) pojawia się w związkach, w których ma się do czynienia albo z niestałością obiektu miłości, albo z zaburzeniami osobowości jednego z partnerów, na co mogą mieć wpływ wcześniejsze przeżycia. Osoby, które w wieku dziecięcym nie doświadczyły zaspokojenia potrzeby miłości, ograniczyły swoje oczekiwania. Taka reakcja mogła wywołać u nich postawę nieliczenia się ze swoimi potrzebami i niewiary w to, że zasługują na miłość. Z drugiej strony paradoksalnie w relacjach z innymi nieświadomie oczekują oni zrekompensowania poczucia bliskości i bycia potrzebnym, których nie doświadczyli w dzieciństwie. W wieku dorosłym osoby te stają się uzależnione od innych i pasożytują na nich – boją się odrzucenia, bólu, nie wierzą we własne możliwości oraz w to, że ktoś mógłby je kochać. Dlatego potrzebują innych, aby dbali o ich potrzeby i rozwiązywali ich problemy.
Zaburzenia emocjonalne osoby lub osób będących w takim związku wynikają z tego, że osoba, która wzrastała w trudnych emocjonalnie warunkach rodzinnych, tłumiła swoje uczucia, skutkiem czego oddała jakby władzę nad sobą w ręce innych ludzi. Wchodząc w związek z jednej strony ma nadludzkie oczekiwania względem drugiej osoby, która staje się dla niej wszystkim (bogiem), a z drugiej strony podświadomie oczekuje odrzucenia (nie zasługuje przecież – tak czuje – na nic więcej), które z kolei spowoduje jeszcze większe przywiązanie. W przypadku kiedy jest ignorowana lub odrzucona, w miejsce normalnego lęku i troski o związek pojawia się u niej panika i za wszelką cenę próbuje ona zaspokoić potrzebę powrotu do stanu poprzedniego. To dlatego nie opuszcza partnera, ale trwa w relacji – bez względu jak bolesna ona się staje – do końca.
Takiemu „zatruciu psychologicznemu” ulegają przede wszystkim kobiety (99% przypadków), często te, które wcześniej doświadczyły maltretowania fizycznego i psychicznego (co stanowi potem o ich pasywności i podporządkowaniu). Dotyka ono osób wrażliwych, o niskim poczuciu wartości, szukających zaspokojenia w miłości. Osoby z tym problemem mają trudność w odpowiedzi na pytanie „kim jestem?”, a także w uwierzeniu, że mogą dobrze się czuć i że miłość nie musi polegać na uzależnieniu, kajaniu się i błaganiu o dowody miłości. Prawdopodobnie też osoby te nie mają satysfakcjonującej relacji emocjonalnej z samym sobą.
Źródła:
C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, Kraków 2006.
L. Kapler, Pułapki i diagnozy współuzależnienia, http://www.terapia.rubikon.net.pl.
Strona Anonimowych Uzależnionych od Seksu i Miłości: http://www.slaa.pl.
Autor: Sławomir Zatwardnicki