Natręctwo kupowania
Do tego uzależnienia trzeba podejść ostrożnie. Po pierwsze dlatego, że wśród naukowców zdania co do nazywania natręctwa robienia zakupów uzależnieniem są podzielone, po drugie dlatego, że robienie zakupów jest czynnością tyleż powszechną, co przyjemną, i trudno znaleźć granicę, kiedy kończą się zwykłe zakupy, a zaczyna zakupoholizm.
Na początku warto rozróżnić pomiędzy „nadużywaniem konsumpcji” (wynika z jakiegoś stanu chorego, np. choroby, depresji itp. i ustaje, kiedy znika choroba) a „uzależnieniem od konsumpcji”. W przypadku natręctwa zakupów problem polega na przymusie nabywania (nieodpartym, bezsensownym) aż do utraty kontroli (kupowanie ponad potrzeby i możliwości finansowe, przez czas dłuższy niż zaplanowany) i pomimo negatywnych konsekwencji na poziomie finansowym, rodzinnym i społecznym (relacje z innymi).
Według większości badaczy natręctwo kupowania należy do zaburzeń osobowości obsesyjno-kompulsywnych, chociaż niektórzy (np. Black) umieszczają je w kategorii „zaburzeń kontroli impulsów” (według tych badaczy zakupy są czynnością przyjemną, dającą pozytywne doświadczenie czy też innymi słowy „nagradzającą” dokonującego zakupy, a nie „obcą siłą”, która zmusza ich do nieustannego powtarzania czynności nabywania). Zakupy mogą być formą „kompensacji”: pocieszenia, polepszenia nastroju czy rozładowania napięcia (ten sam neuroprzekaźnik- dopamina, co w przypadku zażycia kokainy, jest odpowiedzialny za odczuwanie przyjemności i złagodzenie napięcia po dokonaniu zakupów). Obserwuje się również zachowanie, które zmierza już nie tyle do osiągnięcia przyjemności, co do likwidacji złego samopoczucia (celem nie są same zakupy), a osoba kupująca, choć świadoma wewnętrznego przymusu kupowania, nie jest w stanie mu się oprzeć.
Kompulsywne kupowanie należy do new addictions i wykazuje cechy wspólne wszystkim uzależnieniom: uzależnionemu potrzeba coraz większej dawki „narkotyku” (czas i pieniądze przeznaczone na zakupy), aby osiągnąć ten sam efekt, nieprzyjemne uczucia są pokrywane natręctwem powodującym przymus kupowania, a abstynencja powoduje złe samopoczucie. Uzależniony- tak jak w przypadku każdego uzależnienia, tak i w przypadku zakupoholizmu- zaprzecza swojemu uzależnieniu.
Naukowcy podają różne teorie na temat źródeł kompulsywnego nabywania. Oprócz czynników psychologicznych bierze się pod uwagę również warunki środowiskowe (wpływ rodziny, która mogła cierpieć na natręctwo kupowania lub w której oznaką uczuć były kupowane prezenty), sytuacyjne i społeczne (np. nastawienie materialistyczne, które wywołuje poczucie zazdrości o przedmioty i powoduje, że ludzie opierają swoje poczucie wartości na tym, co posiadają).
Źródła:
C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, Kraków 2006.
Autor: Sławomir Zatwardnicki