Pracoholicy mile widziani?
Work addiction to jedno z wielu uzależnień, w których osoba staje się uzależniona nie od substancji, ale od pewnego procesu, który ma jej przynieść ulgę. W przypadku pracoholizmu proces ten jest dostępny „pod ręką”, a na dodatek ma tę zaletę, że nie trzeba wydawać na niego pieniędzy – sam je przynosi.
Aby jednak utrzymać stały poziom pobudzenia, którego celem jest zwiększenie poczucia własnej wartości pracoholika, potrzebuje on coraz większej ilości pracy. Po każdym kolejnym sukcesie zawodowym pracoholik podnosi więc poprzeczkę wyżej.
Pracoholizm wiązać się będzie z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi, które objawiać się będą zmuszaniem siebie samego do pracy i niemożnością kontroli nad potrzebą nieustannej pracy. Pracoholik nie podporządkuje się ograniczeniom pracy, które będzie sobie stawiać – nie kontroluje już tej presji, która nawet kosztem negatywnych skutków zmusza go do pracowania coraz więcej. Jego życie zaczyna się kręcić wokół pracy.
Pracoholizm (z ang. workaholism) przejawia się tym, że uzależniony buduje swoje poczucie wartości na pracy, którą wykonuje, a im więcej pracuje, tym – jak myśli – staje się więcej wart. Ucieka w ten sposób od niepokoju, pustki, a także problemów uczuciowych czy też związanych z koniecznością podejmowania odpowiedzialności. W tym uzależnieniu, jak i w każdym innym, nie jest takie proste uświadomić sobie własny problem; uzależniony od pracy zaprzecza istnieniu pracoholizmu (on „po prostu lubi to, co robi”, a „praca jest dla niego również zabawą”). Nawet jeżeli spostrzeże syndromy swojego uzależnienia, nie potraktuje ich poważnie – bo „przecież lepiej być pracoholikiem niż, na przykład, narkomanem”.
To, że ktoś bardzo długo pracuje, nie oznacza jeszcze uzależnienia. Sygnałem alarmowym może być to, że ktoś bez względu na to, co robi jest zorientowany na osiągnięcie celu, ciągle ma jakieś zadanie do wykonania (nawet odpoczynek musi być dla niego aktywnym działaniem). Praca staje się jedynym źródłem jego tożsamości. Nigdy nie powie, kim i jaki jest, ale zawsze – co robi; w rozmowie z nim wszystko obraca się wokół pracy.
Wiele mówi się o pracoholizmie i świadomość tego uzależnienia stała się już powszechna, a mimo tego wciąż jeszcze w praktyce pracoholicy (w przeciwieństwie do np. alkoholików) robią na innych dobre wrażenie: pracują więcej niż inni (to dlatego takich ludzi cenią właściciele firm), posiadają pieniądze i prestiż, rozwijają karierę zawodową, osiągają sukcesy. Na pierwszy rzut oka nie widać w ich życiu patologii, nazywa się ich „ambitnymi”, ceni ich poświęcenie się pracy. Poczucie winy pracoholika zdają się usprawiedliwiać reakcje otoczenia: podziw ze strony innych czy też ich użalanie się nad nim w związku z ilością pracy, którą musi wykonać.
Ale nawet wtedy, kiedy wszystko wydaje się iść dobrze, dręczy pracoholika jakiś niepokój, który musi być tłumiony coraz bardziej natarczywym poszukiwaniem potwierdzania własnej wartości (np. kolejnymi awansami w pracy). Paradoksalnie pracownik uzależniony od swojej pracy w pewnym momencie przestaje być tak efektywny, jak wynikać to powinno z jego wysiłków i czasu poświęconego pracy. Ponieważ uważa, że sam najlepiej wykona wszystko, nie potrafi pracować w zespole. Z tego samego powodu nie słucha rad i nie potrafi przekazywać zadań do wykonania innym osobom, a jeżeli już to robi – ciągle kontroluje, czy dobrze wykonali powierzone im zadania. Przemęczony nie potrafi się skupić i popełnia błędy. Stara się być dokładny, a staje się pedantyczny, co zabiera mu czas i powoduje, że współpraca z nim jest nie do zniesienia. Na jakość jego pracy rzutują również problemy wynikające z jego uzależnienia (brak odpoczynku, niespełnienie w życiu osobistym itp.).
Przez jakiś czas pracoholik potrafi uzyskiwać bardzo dobre wyniki w pracy, ale na dłuższą metę nie jest w stanie funkcjonować na tak wysokich obrotach. Do zmęczenia dochodzi problem braku satysfakcji w tym, co robi, a to z kolei ma duży wpływ na jakość i ilość pracy, a przede wszystkim energii i kreatywności wkładanych w jej wykonywanie. Bardzo możliwe, że w końcu pojawi się u niego tzw. syndrom wypalenia zawodowego.
Sławomir Zatwardnicki
Źródła:
C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, Kraków 2006.
A. Jakubik, Zespół uzależnienia od Internetu (ZUI) - Internet Addiction Syndrome (IAS), www.psychologia.net.pl.
Pracoholizm – kolejna choroba cywilizacyjna?, „Human Resources Center”: www.hrc.pl.
Autor: Sławomir Zatwardnicki