Pracoholizm

Pracoholizm jest uzależnieniem od wykonywanej pracy. Powoduje zaburzenie równowagi pomiędzy istotnymi elementami życia codziennego a pracą. Pracoholizm jest tak samo ciężkim uzależnieniem jak każde inne i walka z nim jest równie długa i ciężka. Często zdarza się, że pracoholikami stają się osoby pilne, perfekcyjne, ale jednocześnie niepewne, nieśmiałe i niedowartościowane, a także takie, które boją się otoczenia zewnętrznego. Często też ludzie, którzy mają problemy z pracoholizmem to osoby ambitne, lubiące rywalizować, są to osoby, które wysoko stawiają sobie poprzeczkę, za wszelką cenę dążą do osiągnięcia sukcesu oraz społecznego prestiżu.

Coraz częściej mówi się, że pracoholizm jest kolejną chorobą cywilizacji XXI wieku. Niestety, prawda jest okrutna: w pracoholizm często popadają coraz to młodsze osoby, lista czynników składających się na rozwój choroby jest coraz to dłuższa. Głównym symptomem jest ciągłe obcowanie z… pracą, pracą i jeszcze raz pracą. W efekcie człowiek chory na pracoholizm zaniedbuje rodzinę, przyjaciół, własne zdrowie. Brak mu czasu na normalne życie. Pracoholicy tracą zdolność oddzielenia spraw osobistych od życia zawodowego.

Żartobliwie mówi się, że pracoholików najłatwiej jest rozpoznać na ich własnych urlopach, gdy biegają po plaży z komórkami, opalają się na leżakach…z laptopem na kolanach lub zimą na wyjeździe w góry zamiast szaleć na stokach zaszywają się w hotelowych pokojach, wydają dyspozycje, piszą masę maili, smsów. Po prostu pracują.

Pracoholizm jest bardzo znaczącym problemem w Japonii, skąd też wywodzi się termin „karoshi”, który znaczy „śmierć na skutek przepracowania”. W naszym kraju problem pracoholizmu nie jest jeszcze tak bardzo nagłośniony, choć coraz częściej nasi rodacy za pracowitość i zaangażowanie są doceniani przez obcokrajowców. Niestety, coraz więcej młodych ludzi pracuje ponad miarę, zatracając tym samym poczucie wartości rodziny, zaniedbując kontakty z przyjaciółmi. Bardzo często można usłyszeć od młodych kobiet, że najpierw chcą zrealizować się zawodowo, a o rodzinie pomyślą później. Również i pracodawcy im tego nie ułatwiają, gdyż łatwiej jest przyjąć do pracy kobietę bezdzietną, bez zobowiązań, taką, która nie musi się nikim opiekować i na pewno nie będzie prosiła o wolny dzień.

Pracowitość często zamienia się z biegiem czasu w pracoholizm, który powoli wyniszcza organizm. Bariera rozdzielająca pracę od pracoholizmu jest bardzo cienka, tak jak przy każdym uzależnieniu. Również jego skutki są okrutne, dlatego też należy zawsze pamiętać o zachowaniu pewnych norm, które pozwolą pogodzić pracę zawodową z prawdziwym życiem.

Autor: Agnieszka Kasperczyk-Bac