Terapia uzależnionych od seksu i miłości
Podobnie jak AA (Anonimowi Alkoholicy), również osoby uzależnione od seksu i miłości (lub szerzej: relacji z innymi) tworzą wspólnotę osób uzależnionych o nazwie SLAA (skrót od: Sex and Love Addicts Anonymous, czyli Anonimowych uzależnionych od Seksu i Miłości), która w swojej terapii bazuje na Dwunastu Krokach.
Osoby uzależnione od seksu i miłości wchodzą w relacje uczuciowe lub kontakty seksualne z drugą osobą często zanim jeszcze ją poznają. Zdarza się, że uczuciem darzą osobę, nad którą się litują lub która jest dla nich atrakcyjna, często też w relacji z drugą osobą odgrywają rolę wybawiciela lub tego, który chce być wybawiany. Unikają za to relacji, które rokować mogą głęboką więź i intymną bliskość; boją się zostać zranionymi.
W związkach albo zatracają normalne, zdrowe granice, albo sami je tworzą, tak żeby odpowiadały potrzebom wynikającym z ich uzależnienia, które starają się ukryć nie tylko przed partnerami, ale nawet przed samym sobą. Boją się samotności (uciekają przed nią, bo w czasie, kiedy są sami, czują się puści) i rozstania, dlatego trwają w toksycznych związkach i wracają do destrukcyjnych relacji. Obiektowi uczuć przypisują właściwości nieprawdziwe i wymagają od niego rzeczy, których nie może dać; z tego powodu winią go za niespełnienie oczekiwań. Osoby uzależnione emocjonalnie cierpią olbrzymie poczucie winy i gromadzi się w nich złość. Z drugiej strony nie uzewnętrzniają swoich prawdziwych uczuć i nie mówią o potrzebach, ponieważ boją się odrzucenia.
Mówią o miłości, ale mylą ją z emocjami. Miłością nazywają te stany, które przeżywają – czy będzie to uniesienie i namiętność, czy cierpienie i uczucie porzucenia. Seks czy emocje, które łączą ich z innymi, traktują jako narzędzia, aby nimi manipulować lub jako substytuty prawdziwej miłości – odpowiedzialnej i troszczącej się. Emocjonalna lub seksualna zależność, która łączy ich z innymi, zniewala ich samych. Zdarza im się mieć kilka relacji (emocjonalnych czy seksualnych) z więcej niż jedną osobą równocześnie (niektórzy z uzależnionych tworzą listy osób, z którymi uprawiają seks, inni przeciwnie – całkowicie zatracili już rachubę co do ilości swoich partnerów). Uzależnienie od seksu i miłości może prowadzić do destrukcji we wszystkich obszarach życia uzależnionego.
Droga odzyskiwania zdrowia, która pozwoliłaby w przyszłości na utworzenie satysfakcjonującego związku z drugą osobą, jest trudna i długa. (Nie należy przyspieszać procesu zdrowienia, żeby nie wejść nie do końca zdrowym w kolejną relację). Rozpoczyna się od uświadomienia sobie swojej choroby i zaufania Sile Wyższej (podobnie jak u AA). Uzależniony podejmuje decyzję nieulegania przymusowi kontrolowania i kierowania, przestaje też trzymać się kurczowo swoich przekonań. Bez względu na ból, który przeżywa, stara się nie ulegać swojej chorobie, dlatego unika tego wszystkiego (np. ludzi, miejsc czy sytuacji), co mogłoby ułatwić mu ucieczkę w nią.
Uczy się tego, z czym do tej pory nie mógł sobie poradzić – przyjmuje trudne uczucia (ból, smutek, wstyd itp.) oraz swoją samotność czy pustkę. Zauważa, że bycie w relacji z drugą osobą nie jest sensem jego życia i jego wartości, dlatego nie musi rozpaczliwie poszukiwać akceptacji za wszelką cenę. Pozwala sobie na swoje niedoskonałości i nie udaje, że nigdy nie popełnia błędów – szczerze się przyznaje do wszystkiego, co do tej pory ukrywał w tajemnicy. Z czasem potrafi coraz lepiej zauważać te potrzeby, które ma, a których do tej pory nie zaspokajał.
Jest nadzieja, że uzależniony powróciwszy do zdrowia będzie mógł w sposób wolny wybierać obiekt miłości i decydować o wejściu w relację z nim.
Źródła:
C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, Kraków 2006.
L. Kapler, Pułapki i diagnozy współuzależnienia, http://www.terapia.rubikon.net.pl.
Strony „Anonimowych Uzależnionych od Seksu i Miłości”: http://www.slaa.pl.
Autor: Sławomir Zatwardnicki