Uzależnienie od seksu
Pożądanie, próba jego zaspokojenia, wyrzuty sumienia. Pożądanie, próba zaspokojenia, wyrzuty. I od nowa. Niewola. Sfrustrowanie. Uzależnienie od seksu (sex addiction), zwane również hiperseksualnością. Jedno z tak zwanych new addictions, czyli nowych form uzależnień, w których przedmiotem uzależnienia nie są czynniki chemiczne.
Nie ma tu miejsca na intymną bliskość. Seks nie służy ani wyrażeniu miłości, ani nawet wymianie przyjemności, zamiast tego jest obsesją. Pojawia się wtedy, kiedy uzależniony oddaje się seksowi w oderwaniu od rzeczywistości. Prowadzi on wtedy podwójne życie, wchodząc w niezdrowe relacje z osobami lub przedmiotami, które mają polepszyć jego nastrój. I rzeczywiście tak się dzieje, ale jest to okupione wyrzutami sumienia, które potem się pojawiają. Euforia trwa tyle, ile doznanie seksualne, a potem przychodzi poczucie winy, smutek i świadomość, że jest się nieuczciwym i że ucieka się od rzeczywistości. Pojawia się nienawiść do samego siebie i wstyd, a jednocześnie uzależniony znów próbuje znaleźć pocieszenie w seksie. Nie potrafi już wyjść z zamkniętego koła.
Cantelmi przedstawia uzależnienie tego typu jako chory stosunek do seksu, który stał się dla uzależnionego środkiem do pozbycia się stresów i ucieczką od rzeczywistości – uczuć, trudu relacji z bliskimi itp. Seksoholik postawi swoje doznanie ponad osobami, które mu go dostarczą, odsunie również wszystko inne na dalszy plan. Jest w stanie poświęcić zdrowie, rodzinę i przyjaciół. Myśli, uczucia i działania dotyczące seksu pozostają poza kontrolą uzależnionego. Guerreschi podkreśla, że sfera seksu stanowi dla seksoholika obszar władzy i kontroli, ponieważ potrafi mu zapewnić powtarzalną i spodziewaną przyjemność, której szuka.
Okazuje się, że uzależnieni od seksu często cierpią także na inne formy uzależnienia (np. narkotyki, pracoholizm). Wykazują również wysoki poziom lęków, wahania nastroju oraz podatności na depresję. Uzależnienie seksualne może być wzmacniane przez inne uzależnienia, np. stres związany z pracą czy trudem w relacjach z innymi może „rozgrzeszać” wyskoki seksualne.
Seksoholicy oddają się różnego rodzaju praktykom: masturbacji, stosunkom z przypadkowymi osobami, korzystaniu z usług prostytutek, homoseksualizmowi, ekshibicjonizmowi, fetyszyzmowi, transwestytyzmowi, sadyzmowi, masochizmowi, voyeuryzmowi, snuciu fantazji seksualnych, korzystaniu z seksu przez telefon czy internet, oglądaniu materiałów i stron pornograficznych. Warto jednak podkreślić, że samo występowanie dewiacji seksualnych nie musi oznaczać uzależnienia.
Według Carnesa uzależnienie od seksu trzeba rozpatrywać na kilku poziomach. Kiedy osoba przestaje panować nad własną pożądliwością i oddaje się powszechnie akceptowalnym praktykom seksualnym – przekroczona zostaje pierwsza granica. Może się okazać, że po tym etapie nastąpi kolejny, bardzo niebezpieczny – uzależniony angażuje się w działania szkodliwe i karalne, a jego zaspokojenie seksualne wymaga ofiary. Taki uzależniony praktykuje: seks z prostytutkami, frotteuryzm (ocieractwo), ekshibicjonizm, nekrofilię, voyeuryzm itp. Od tego gorsze może już być tylko to, co uczyni z niego przestępcę – stanie się to wtedy, kiedy uzależniony dla własnego zaspokojenia gotów jest dokonać aktów molestowania seksualnego, kazirodztwa, gwałtu czy pedofilii.
W leczeniu seksoholizmu wykorzystuje się metodę używaną przez Anonimowych Alkoholików. „Anonimowi Seksoholicy” w 1979 r. uzyskali zgodę „Anonimowych Alkoholików” na wykorzystanie ich „12-stu Kroków i 12-stu Tradycji”. „SA” podkreślają, że ich problem ma potrójną naturę: fizyczną, emocjonalną i duchową, stąd szukają uzdrowienia w tych trzech sferach. Podkreślają, że tak naprawdę w seksie szukają nie tyle seksualnego zaspokojenia, co wypełnienia tej pustki, która jest w nich: „Pożądając Ostatecznego Zaspokojenia traciliśmy naszą energię i wolę, oddając ją innym”.
Źródła:
C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, Kraków (Salwator) 2006.
www.seksoholicy.webpark.pl (strona „Anonimowych Seksoholików”).
Autor: Sławomir Zatwardnicki