Uzależnienie od telefonu. Skutki, próby zapobiegania
Ciekawe, że to, co miało ułatwić komunikację, może pogłębiać samotność. To, co miało otwierać na świat innych osób, potrafi zamknąć uzależnionego w świecie, w którym wszystko kręci się wokół jego telefonu, a jego posiadacz pozostaje samotny. Niech nikogo nie zmyli obserwacja zachowania uzależnionego: to, że sprawia on wrażenie rozmownego lub ciągle otrzymuje i wysyła SMS-y, niewiele mówi o tym, co dzieje się w jego wnętrzu. Uzależnieni od telefonu w środku są samotni, a telefon, który miał im służyć do złagodzenia dotkliwej samotności, okazał się nie mieć takiej mocy. Niestety, okazało się, że komunikacja telefoniczna (a jeszcze bardziej esemesowa) nie może zastąpić normalnego kontaktu i wyrażania emocji w spotkaniach bezpośrednich.
Zamiast więc rozwiązywać, telefon stał się tylko narzędziem wzmagającym problem i prowadzącym do oderwania od świata rzeczywistego (a nawet pozwalającym uciec w świat nierzeczywisty – na przykład poprzez gry telefoniczne). Zawsze łatwiej jest zadzwonić czy tym bardziej napisać „esa”, niż porozmawiać z kimś „twarzą w twarz” (jak pokazują badania, dużo częściej i łatwiej jest też kłamać przez telefon niż „na żywo”). Problemy w relacjach z innymi pozostały, a zamiast podejmowania prób tworzenia spontanicznych relacji towarzyskich pojawiły się tylko sztuczne formy, które jedynie na pierwszy rzut oka (na telefoniczny wyświetlacz) sprawiają wrażenie oryginalnych. Szczególnie dotyczy to młodzieży, która chętnie uczy się nowoczesnych sposobów komunikowania, ale nie rozwija tych tradycyjnych, w „cztery oczy”.
W wyniku uzależnienia od telefonu komórkowego pojawić się mogą objawy podobne jak w przypadku innych „nowych uzależnień” (new addictions). Uzależniony nie wykazuje żadnych zainteresowań (wcześniejsze porzuca, przestaje też dbać o siebie), za swój nałóg płacić musi niebotyczne rachunki (przekraczające możliwości finansowania), ulega gwałtownym wahaniom nastrojów, obserwuje się u niego zaburzenia snu i odżywiania, zaczyna spożywać leki w nadmiernych ilościach, pojawiają się u niego kłopoty w relacjach (w tym – z najbliższymi) i życiu zawodowym. Zaciera się też granica między życiem zawodowym a osobistym – w pracy dopadają posiadacza telefonu wiadomości z domu, a w domu – polecenia służbowe. W krańcowych przypadkach uzależnionego od telefonu dopada smutek, nuda, a także brak apetytu na współżycie seksualne.
Ponieważ uzależnienie od telefonu komórkowego grozi każdemu z jego użytkowników, dlatego warto próbować zapobiec pojawieniu się uzależnienia. W tym celu trzeba kontrolować używanie telefonu i uczyć się nowych sposobów użytkowania. Można posługiwać się nim krócej (na przykład wyłączając go na kilka godzin lub przynajmniej chowając poza zasięgiem wzroku), ograniczając w ten sposób psychologiczne oddziaływanie używania telefonu. Warto poćwiczyć opanowywanie niepokoju i lęku związanego z brakiem telefonu „pod ręką” – w tym celu można go świadomie pozostawić w domu. Proponuje się również ograniczenie rozmów do tych naprawdę koniecznych.
W przypadku osoby już uzależnionej oprócz sugerowanej kontroli konieczna staje się terapia, w czasie której wykonana zostanie praca z tymi problemami, które legły u podstaw uzależnienia od telefonu i były jego przyczyną. Bo tak jak w przypadku wszystkich uzależnień – wina leży po stronie uzależnionego, a nie przedmiotu uzależnienia.
Źródła:
C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, Kraków 2006.
P. Kmieć, Rośnie liczba uzależnionych od komórek, http://www.dziennik.pl/.
Używanie telefonów komórkowych potęguje stres, http://www.psychologia.net.pl/.
Brytyjczycy używają komórek by oszukać swoje partnerki, http://www.psychologia.edu.pl/.
Autor: Sławomir Zatwardnicki