<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>

<channel>
	<title>Stop uzależnieniom</title>
	<atom:link href="http://www.stop-uzaleznieniom.net/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.stop-uzaleznieniom.net</link>
	<description></description>
	<pubDate>Mon, 18 May 2009 12:39:14 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Cechy charakterystyczne zakupoholika</title>
		<link>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/cechy-charakterystyczne-zakupoholika/</link>
		<comments>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/cechy-charakterystyczne-zakupoholika/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 May 2009 12:39:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Zakupoholizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stop-uzaleznieniom.net/?p=89</guid>
		<description><![CDATA[Trudy życia codziennego i problemy (związane np. z pracą czy relacjami rodzinnymi) powodują u uzależnionego pragnienie ucieczki i poprawienie nastroju sprawdzonym środkiem lub zachowaniem. W przypadku compulsive shoppers właśnie zakupy stanowią czynnik pozwalający rozładować dręczący ich niepokój.
Zakupoholik odczuwa niepokój i przymus nabywania, które nie pozwalają mu na panowanie nad własnymi emocjami. Dręczą go myśli o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trudy życia codziennego i problemy (związane np. z pracą czy relacjami rodzinnymi) powodują u uzależnionego pragnienie ucieczki i poprawienie nastroju sprawdzonym środkiem lub zachowaniem. W przypadku compulsive shoppers właśnie zakupy stanowią czynnik pozwalający rozładować dręczący ich niepokój.<span id="more-89"></span></p>
<p>Zakupoholik odczuwa niepokój i przymus nabywania, które nie pozwalają mu na panowanie nad własnymi emocjami. Dręczą go myśli o zakupach i pieniądzach, odczuwa zagubienie, kiedy nie ma przy sobie karty kredytowej. Obsesyjne myśli nękają uzależnionego i wymykają się racjonalizacji. Uzależniony traci zdolność do samoregulacji własnych zachowań (samoregulacja polega na (i) samoobserwacji, osądzie (ii) oraz autoreakcji (iii); u uzależnionego źle funkcjonują wszystkie trzy etapy). Nie może on odsunąć natrętnych myśli, a dodatkowo towarzyszy mu strach wynikający z podświadomego przeczucia, że odsunięte spowodują jakieś nieszczęścia.</p>
<p>Wbrew pozorom zakupoholik nie ma silnej potrzeby posiadania- jego skłonność do kupowania wynika z chęci pokonania poczucia niższości (nabycie czegoś ma mu dać poczucie aprobaty lub nawet podziwu) i frustracji, którą źle znosi, podobnie jak samotność i odrzucenie. Cierpi na zaburzenia nastrojów,  w dużej ilości przypadków można u niego zdiagnozować depresję. Uzależniony od zakupów skarży się na pustkę, która „boli”. Negatywne samopoczucie zostaje dzięki zakupom odsunięte, a w jego miejsce pojawia się uczucie przyjemności (jest to tzw. efekt nagrody związany z tym, że następuje reakcja chemiczna organizmu- wydzielają się endorfiny zwane „hormonami zadowolenia”); niestety, tylko na chwilę, u compulsive buyers poczucie pustki wraca bardzo szybko; pojawiają się również poczucie winy i wyrzuty sumienia (jak w przypadku bulimii, tak i tutaj mamy do czynienia z „obżarstwem”, tylko innego rodzaju), nuda, złość, przygnębienie i stres. Im większy lęk u kupującego, tym większa skłonność do nabywania.</p>
<p>Dokonywanie zakupów ekscytuje go i daje mu złudne poczucie mocy (także w stosunku do sprzedawcy- zakupoholikowi wydaje się, że panuje nad nim wybierając przedmiot zakupu). Uzależnieni potrafią personifikować kupowany przedmiot („który samochód patrzy na ciebie?”; „ta sukienka uśmiecha się do mnie”). Potrafi fantazjować na temat korzyści, jakie przyniesie mu zakup wymarzonego przedmiotu.</p>
<p>Oczywiście zakupoholik (jak każdy „holik”) albo nie widzi skutków swojego uzależnienia (zaprzecza problemowi, łudzi się, że kontroluje uzależnienie), albo pomimo świadomości skutków nie jest w stanie oprzeć się zachowaniu, nad którym stracił kontrolę. Czasem dostrzega absurdalność zakupu, ale próbuje swój nabytek uzasadnić racjonalnie. Zdarza się, że uzależniony potrafi ukrywać zakupione przedmioty przed samym sobą, a nieraz naprawdę nie potrafi sobie przypomnieć, co, gdzie i w jakim celu zakupił.</p>
<p>Guerreschi podaje, że natręctwo kupowania dotyczy przede wszystkim kobiet (około 80-90% uzależnionych), najczęściej niezamężnych. (Inne badania pokazują, że około 5,5% mężczyzn i 6,0% kobiet można zaklasyfikować jako kupujących kompulsywnie). Początki problemu dostrzega się u kobiet około dwudziestki, ale największe objawy uzależnienia obserwuje się u kobiet w wieku 30-40 lat (nieleczone uzależnienie rozwija się). U kobiet kupowanie wiąże się przede wszystkim ze staraniem o poprawę własnego wizerunku (dlatego kupują głównie odzież i kosmetyki), i wynika najczęściej z niskiego poczucia wartości.</p>
<p>Jeżeli weźmie się pod uwagę e-commers (handel drogą elektroniczną), okaże się, że proporcje między uzależnionymi obojga płci wyrównują się. Również u mężczyzn zakupoholików źródłem uzależnienia jest niskie poczucie własnej wartości. Kupują oni coś, co stanowi symbol władzy, prestiżu lub postępu (np. sprzęty najnowocześniejszej techniki).</p>
<p>Źródła:<br />
<em>C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, Kraków 2006.<br />
Paulina Kmieć, Rośnie liczba uzależnionych od komórek, http://www.dziennik.pl/.<br />
Zakupoholizm zaczyna być chorobą Polaków, http://www.psychologia.edu.pl/.<br />
Co nas pobudza przy zakupach?, http://www.psychologia.net.pl/.</em></p>
<p><strong>Autor:</strong> Sławomir Zatwardnicki</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/cechy-charakterystyczne-zakupoholika/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Warunki sprzyjające uzależnieniu od zakupów</title>
		<link>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/warunki-sprzyjajace-uzaleznieniu-od-zakupow/</link>
		<comments>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/warunki-sprzyjajace-uzaleznieniu-od-zakupow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 May 2009 12:37:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Zakupoholizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stop-uzaleznieniom.net/?p=87</guid>
		<description><![CDATA[„E tam, ludzie jak kupowali, tak kupują”- mógłby ktoś tymi słowy posądzić autora tekstu o nadmierny pesymizm i straszenie uzależnieniem zakupoholizmu- „gdzie tu problem, jaki tam nałóg?”. Ale czy rzeczywiście nie zaszła w dziedzinie dokonywania zakupów jakaś zmiana, która ułatwia popadnięcie w niekontrolowany shopping?
Nawet tradycyjny sposób kupowania- pójście do sklepu- przeszedł transformację. Przede wszystkim wpływa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„E tam, ludzie jak kupowali, tak kupują”- mógłby ktoś tymi słowy posądzić autora tekstu o nadmierny pesymizm i straszenie uzależnieniem zakupoholizmu- „gdzie tu problem, jaki tam nałóg?”. Ale czy rzeczywiście nie zaszła w dziedzinie dokonywania zakupów jakaś zmiana, która ułatwia popadnięcie w niekontrolowany shopping?<span id="more-87"></span></p>
<p>Nawet tradycyjny sposób kupowania- pójście do sklepu- przeszedł transformację. Przede wszystkim wpływa na kupującego wszechogarniająca go reklama, przed którą nie ma on szansy uciec. Czasem jeszcze słyszy się osoby, które twierdzą, że są odporne na reklamy, ale tak naprawdę są w tej swojej naiwnej wierze tylko&#8230; śmieszne. I tak właśnie pewnie patrzą na reklamożerców spece od reklam, którzy w ich tworzenie wkładają najnowocześniejszą wiedzę, w tym psychologiczną, a nierzadko również nieuczciwe intencje. To sprawia, że prawie nie ma mocnych na bombardowanie reklamodawców.</p>
<p>Do tego dochodzi presja otoczenia, która powoduje, że nie wypada nie mieć; a nawet nie można nie mieć. A skoro nie wypada, a nawet nie można, dla tych, co muszą mieć, a nie mają za co, proponuje się kredyty (najgroźniejsze dla kompulsywnego nabywcy są karty kredytowe, ponieważ wirtualny pieniądz wydaje się łatwiej i łatwiej wypiera się ze świadomości problem uzależnienia) lub korzystne (tak, ale dla kogo?) raty. A jeszcze sztab fachowców (psychologów, socjologów i marketingowców) dba o odpowiednią oprawę zakupów, tworząc specjalną atmosferę (działanie na emocje, muzyka w tle przygotowywana przez sound designera, wymyślne wystawy sklepowe itp.).</p>
<p>Również pojawienie się sprzedaży telefonicznej czy telewizyjnej (telemarketing) sprzyja pogłębianiu się uzależnienia (szczególnie wśród kobiet). Żeby zrobić zakupy, nie trzeba wychodzić z domu i pilnować godzin otwarcia sklepu, można zapłacić kartą, a przede wszystkim pozostać anonimowym. Kompulsywnemu nabywcy trudno oprzeć się propozycji składanej mu przez odpowiednio wyszkoloną osobę; szczególnie w sprzedaży przez telefon, bo między sprzedającym a kupującym wytwarza się międzyludzka relacja.</p>
<p>Jeszcze większym zagrożeniem dla osoby uzależnionej od kupowania stanowi internet. (Istnieje też ryzyko nałożenia się dwóch rodzajów uzależnień: od kupowania oraz od internetu). W przypadku zakupów przez internet sprzyjają temu: anonimowość (nie ma presji norm społecznych, szopoholik pozostaje nienamierzony przez czujny wzrok znajomych), szybkość (natychmiastowe lekarstwo na dyskomfort; powstające poczucie winy może być uciszane kolejnymi zakupami), brak jakiejkolwiek kontroli z zewnątrz (uzależniony jest prawie nieograniczony w zaspokajaniu swoich potrzeb), emocjonalny wpływ multimedialnego przekazu, który uniemożliwia dokonanie oceny i samokontrolę osoby uzależnionej.</p>
<p>Być może (być może, ponieważ nie ma wystarczających badań na ten temat) istnieje zależność pomiędzy łatwością, z jaką mamy do czynienia w procesie dokonywania zakupów, a popadaniem w natręctwa w tej dziedzinie. Mimo, że nie ma badań potwierdzających tę hipotezę, doświadczenie, które każdy z nas ma w dziedzinie szopingu, przychyla się do potwierdzenia założonej tezy.  </p>
<p>Źródła:<br />
<em>C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, Kraków 2006.</em></p>
<p><strong>Autor:</strong> Sławomir Zatwardnicki</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/warunki-sprzyjajace-uzaleznieniu-od-zakupow/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Natręctwo kupowania</title>
		<link>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/natrectwo-kupowania/</link>
		<comments>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/natrectwo-kupowania/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 May 2009 12:36:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Zakupoholizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stop-uzaleznieniom.net/?p=85</guid>
		<description><![CDATA[Do tego uzależnienia trzeba podejść ostrożnie. Po pierwsze dlatego, że wśród naukowców zdania co do nazywania natręctwa robienia zakupów uzależnieniem są podzielone, po drugie dlatego, że robienie zakupów jest czynnością tyleż powszechną, co przyjemną, i trudno znaleźć granicę, kiedy kończą się zwykłe zakupy, a zaczyna zakupoholizm.
Na początku warto rozróżnić pomiędzy „nadużywaniem konsumpcji” (wynika z jakiegoś [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Do tego uzależnienia trzeba podejść ostrożnie. Po pierwsze dlatego, że wśród naukowców zdania co do nazywania natręctwa robienia zakupów uzależnieniem są podzielone, po drugie dlatego, że robienie zakupów jest czynnością tyleż powszechną, co przyjemną, i trudno znaleźć granicę, kiedy kończą się zwykłe zakupy, a zaczyna zakupoholizm.<span id="more-85"></span></p>
<p>Na początku warto rozróżnić pomiędzy „nadużywaniem konsumpcji” (wynika z jakiegoś stanu chorego, np. choroby, depresji itp. i ustaje, kiedy znika choroba) a „uzależnieniem od konsumpcji”. W przypadku natręctwa zakupów problem polega na przymusie nabywania (nieodpartym, bezsensownym) aż do utraty kontroli (kupowanie ponad potrzeby i możliwości finansowe, przez czas dłuższy niż zaplanowany) i pomimo negatywnych konsekwencji na poziomie finansowym, rodzinnym i społecznym (relacje z innymi).</p>
<p>Według większości badaczy natręctwo kupowania należy do zaburzeń osobowości obsesyjno-kompulsywnych, chociaż niektórzy (np. Black) umieszczają je w kategorii „zaburzeń kontroli impulsów” (według tych badaczy zakupy są czynnością przyjemną, dającą pozytywne doświadczenie czy też innymi słowy „nagradzającą” dokonującego zakupy, a nie „obcą siłą”, która zmusza ich do nieustannego powtarzania czynności nabywania). Zakupy mogą być formą „kompensacji”: pocieszenia, polepszenia nastroju czy rozładowania napięcia (ten sam neuroprzekaźnik- dopamina, co w przypadku zażycia kokainy, jest odpowiedzialny za odczuwanie przyjemności i złagodzenie napięcia po dokonaniu zakupów). Obserwuje się również zachowanie, które zmierza już nie tyle do osiągnięcia przyjemności, co do likwidacji złego samopoczucia (celem nie są same zakupy), a osoba kupująca, choć świadoma wewnętrznego przymusu kupowania, nie jest w stanie mu się oprzeć.</p>
<p>Kompulsywne kupowanie należy do new addictions i wykazuje cechy wspólne wszystkim uzależnieniom: uzależnionemu potrzeba coraz większej dawki „narkotyku” (czas i pieniądze przeznaczone na zakupy), aby osiągnąć ten sam efekt, nieprzyjemne uczucia są pokrywane natręctwem powodującym przymus kupowania, a abstynencja powoduje złe samopoczucie. Uzależniony- tak jak w przypadku każdego uzależnienia, tak i w przypadku zakupoholizmu- zaprzecza swojemu uzależnieniu.</p>
<p>Naukowcy podają różne teorie na temat źródeł kompulsywnego nabywania. Oprócz czynników psychologicznych bierze się pod uwagę również warunki środowiskowe (wpływ rodziny, która mogła cierpieć na natręctwo kupowania lub w której oznaką uczuć były kupowane prezenty), sytuacyjne i społeczne (np. nastawienie materialistyczne, które wywołuje poczucie zazdrości o przedmioty i powoduje, że ludzie opierają swoje poczucie wartości na tym, co posiadają).</p>
<p>Źródła:<br />
<em>C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, Kraków 2006.</em></p>
<p><strong>Autor:</strong> Sławomir Zatwardnicki</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/natrectwo-kupowania/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Leczenie zakupoholizmu</title>
		<link>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/leczenie-zakupoholizmu/</link>
		<comments>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/leczenie-zakupoholizmu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 May 2009 12:35:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Zakupoholizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stop-uzaleznieniom.net/?p=83</guid>
		<description><![CDATA[Badania wykazały związek pomiędzy występowaniem depresji u zakupoholika a natręctwem kupowania, które odczuwa. W związku z tym leczenie polega na podawaniu leków antydepresyjnych. Ale leczenie nie może się ograniczać do drogi farmakologicznej, oprócz niej niezbędna jest również psychoterapia. 
Pierwszym krokiem proponowanym w terapii uzależnień od zakupów jest uświadomienie osobie uzależnionej szkód, jakie powoduje uzależnienie, w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Badania wykazały związek pomiędzy występowaniem depresji u zakupoholika a natręctwem kupowania, które odczuwa. W związku z tym leczenie polega na podawaniu leków antydepresyjnych. Ale leczenie nie może się ograniczać do drogi farmakologicznej, oprócz niej niezbędna jest również psychoterapia. <span id="more-83"></span></p>
<p>Pierwszym krokiem proponowanym w terapii uzależnień od zakupów jest uświadomienie osobie uzależnionej szkód, jakie powoduje uzależnienie, w tym również tych finansowych. Osobie, która zna problem uzależnionego, proponuje się, aby stała się jego towarzyszem w czasie wypraw do sklepów, dzięki czemu zakupoholik zaczyna się liczyć z wydawaniem pieniędzy.</p>
<p>Stosuje się również techniki poznawczo-behawioralne oraz tzw. „technikę zalecenia objawu”, według której pacjentowi wydaje się polecenie (zwane „zaleceniem objawu”) typu: „Albo w ogóle nic nie kupisz, albo musisz kupić aż X sztuk tego produktu”. Takie podejście ma te zalety, że po pierwsze unika się w nim bezpośredniego zakazu (zakaz zawsze prowokuje do złamania go), a po drugie pozwala uzależnionemu odzyskać kontrolę nad objawem, który nie jawi się wtedy jako niemożliwy do odparcia.</p>
<p>W leczeniu podaje się również pewne praktyczne zalecenia-rady do stosowania przez zakupoholika. Guerreschi wymienia wśród nich: „używanie gotówki zamiast kart kredytowych”, „sporządzanie listy rzeczy do kupienia i niekupowanie niczego spoza niej”, „oglądanie wystaw sklepowych dopiero po zamknięciu sklepów”. Oczywiście propozycje te są pomocne tylko u tych pacjentów, którzy są w stanie się ich słuchać.</p>
<p>W każdym wypadku należy prowadzić terapię, która będzie miała na celu usunięcie głównego problemu powodującego uzależnienie. Jak wykazują badania, źródłem zakupoholizmu okazuje się być niskie poczucie wartości, dlatego terapia musi bazować na zwiększeniu samooceny pacjenta. Najbardziej pożądana jest terapia indywidualna (nie zawsze możliwa, np. ze względów finansowych), pozwalająca na głębszą introspekcję, ale dobre efekty przynosi też uczestnictwo w grupie. Ze względu na problem współuzależnienia zawsze występujący w rodzinie, w której jeden z jej członków jest uzależniony, dobrym rozwiązaniem jest również terapia diad.</p>
<p>W ramach terapii grupowej znane są tzw. grupy wsparcia, na wzór tych, które w swojej terapii stosują Anonimowi Alkoholicy (to zresztą oni właśnie wpadli na ten pomysł i jako pierwsi utworzyli grupy Anonimowych Dłużników). W takich grupach stosuje się terapię bazującą na 12 krokach AA. Grupy wspierają nie tylko samych uzależnionych, ale niosą pomoc również ich rodzinom, które uczą się żyć z uzależnieniem jednego z jej członków.</p>
<p>Źródła:<br />
<em>C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, Kraków 2006.</em></p>
<p><strong>Autor:</strong> Sławomir Zatwardnicki</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/leczenie-zakupoholizmu/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>O współuzależnieniu (zamiast definicji)</title>
		<link>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/o-wspoluzaleznieniu-zamiast-definicji/</link>
		<comments>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/o-wspoluzaleznieniu-zamiast-definicji/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 May 2009 12:32:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Współuzależnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stop-uzaleznieniom.net/?p=81</guid>
		<description><![CDATA[Zamiast definicji współuzależnienia, która musiałaby opisać to nie do końca jeszcze zbadane zjawisko, proponuję jego opis. Myślę, że pozwoli on na lepsze zrozumienie tego, czym jest współuzależnienie. Pozostawiam też pytanie nierozstrzygnięte jeszcze ostatecznie przez naukowców: czy współuzależnienie jest chorobą, zaburzeniem osobowości czy też tylko reakcją na stres? T. Cermak, od którego pochodzi sformułowanie „współuzależnienie” twierdzi, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zamiast definicji współuzależnienia, która musiałaby opisać to nie do końca jeszcze zbadane zjawisko, proponuję jego opis. Myślę, że pozwoli on na lepsze zrozumienie tego, czym jest współuzależnienie. Pozostawiam też pytanie nierozstrzygnięte jeszcze ostatecznie przez naukowców: czy współuzależnienie jest chorobą, zaburzeniem osobowości czy też tylko reakcją na stres? T. Cermak, od którego pochodzi sformułowanie „współuzależnienie” twierdzi, że jest ono chorobą.<span id="more-81"></span> Natomiast z punktu widzenia Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych (International Classification of Diseases, ICD), opracowanej pod auspicjami Światowej Organizacji Zdrowia, współuzależnienie chorobą nie jest.</p>
<p>Ponieważ symptomy współuzależnienia odkryto w środowisku rodzin osób uzależnionych od alkoholu, nazwano je koalkoholizmem. Sugerowano, że powstaje ono w wyniku stałego kontaktu z alkoholikiem, którego zachowanie ma tak mocny (przede wszystkim stresujący) wpływ na osobę emocjonalnie z nim związaną, że właśnie ten wpływ ma decydujące znaczenie na rozwinięcie się współuzależnienia. A symptomy współuzależnienia są o tyle bardziej widoczne, o ile wpływ uzależnienia jest większy. Przy takim założeniu można powiedzieć, że współuzależnienie byłoby lustrzanym odbiciem uzależnienia: tak jak alkoholik uzależnia się od alkoholu, tak żona alkoholika od pijącego męża.</p>
<p>I jakkolwiek idąc za tą myślą można byłoby przestać mówić o współuzależnieniu w sytuacji, w której uzależniony przestaje pić lub zrywa się z nim relacje, to w praktyce okazało się, że symptomy współuzależnienia i tak pozostają. Niektórzy, np. W. Sztander, dodatkowo podkreślają różnice: w alkoholizmie dochodzi do zmian metabolicznych, które są nieodwracalne; nie ma tego we współuzależnieniu; nie muszą też we współuzależnieniu występować nawroty choroby, osoba po terapii nie musi pozostać współuzależnioną do końca życia.</p>
<p>Stąd płynie wniosek, że istnieją różne przyczyny powstania współuzależnienia. Źródłem problemu może być już sama osobowość jednostki, która ulega współuzależnieniu. Kształtowała się ona od dziecka, w dużej mierze w relacjach z rodzicami (często też uzależnionymi), aby w życiu dorosłym, w zetknięciu z osobą uzależnioną, tendencje do współuzależnienia wyszły na jaw. Uzależnienie osoby, z którą żyje współuzależniony, byłoby w tym świetle nie tyle źródłem uzależnienia, co katalizatorem, który wywołuje to, co potencjalnie istniało już w osobowości współuzależnionego. Chodziłoby więc o pewnego rodzaju zaburzoną lub niedojrzałą osobowość (P. Mellody uważa, że współuzależnienie jest „upośledzeniem dojrzałości spowodowanym urazem z dzieciństwa”), która reagowałaby w sposób nieprawidłowy zarówno na trudne sytuacje, jak i relacje z innymi osobami. Byłoby więc współuzależnienie formą szkodliwego przystosowania się do trudnej sytuacji.</p>
<p>Jeżeli współuzależniony przebywać będzie w sytuacji nieustannego stresu (a tak będzie w przypadku życia z uzależnionym, obojętnie czy będzie to uzależnienie od alkoholu, narkotyków, seksu, hazardu czy obżarstwa), zapłaci za to cenę cierpienia i zmian zarówno fizycznych i emocjonalnych, jak i intelektualnych, a nawet duchowych. Poddany będzie tzw. „huśtawce emocjonalnej”, czyli gwałtownym zmianom nastroju i będzie miał niskie poczucie wartości. Do tego dojdą różne zaburzenia psychosomatyczne (od bólu głowy aż do nerwic i wrzodów żołądka), zaburzenia seksualne i depresje. Zdarza się, że współuzależniony uciekać będzie w innego rodzaju uzależnienie, np. zakupoholizm, pracoholizm czy zażywanie leków uspokajających. Ucierpi również jego sfera duchowa: zabraknie nadziei (a jeżeli jej zabraknie, musi pojawić się rozpacz), a życie duchowe skoncentrowane będzie wokół osoby uzależnionej (stąd powtarzane jak mantra modlitwy żon za swoich pijących mężów nie należą do rzadkości).</p>
<p>Źródła:<br />
<em>1)Ks. Marek Drzewiecki, „Współuzależnienie: przejawy i sposoby przezwyciężania”, dostępne na stronie: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IP/wspoluzaleznienie.html<br />
2)Andrzej Margasiński, „Syndrom współuzależnienia. Nowe spojrzenie na współuzależnienie przez analogię do relacji neurotyczność nerwica”, dostępne na stronie: http://www.terapia.rubikon.net.pl/html/syndrom_wspoluzaleznienia.htm<br />
3)Zofia Sobolewska, „Współuzależnienie”, artykuł z &#8220;Terapii Uzależnienia i Współuzależnienia&#8221;, nr 2/98, dostępny na stronie: http://www.parpa.pl/?subL=1&#038;checkL=0#sub02<br />
4)http://www.psychologia.edu.pl<br />
5)http://monar.org.pl/Article253.html<br />
6)http://pl.wikipedia.org<br />
7)http://www.aapomoc.republika.pl/sygnaly2.htm</em></p>
<p><strong>Autor:</strong> Sławomir Zatwardnicki</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/o-wspoluzaleznieniu-zamiast-definicji/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Zespół Uzależnienia od Internetu (ZUI)</title>
		<link>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/zespol-uzaleznienia-od-internetu-zui/</link>
		<comments>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/zespol-uzaleznienia-od-internetu-zui/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 May 2009 12:30:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uzależnienie od komputera i internetu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stop-uzaleznieniom.net/?p=79</guid>
		<description><![CDATA[Parafrazując znane powiedzenie można napisać: wszystko, co dobre, uzależnieniem się kończy. Nie inaczej rzecz ma się z internetem.
Pojawił się i słusznie został uznany za pożyteczne narzędzie. A jednak u osób, które w niewłaściwy sposób korzystały z niego, pojawiły się różnego rodzaju zaburzenia behawioralne, mające wpływ nie tylko na nich samych, ale i na innych. Nowa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Parafrazując znane powiedzenie można napisać: wszystko, co dobre, uzależnieniem się kończy. Nie inaczej rzecz ma się z internetem.<br />
Pojawił się i słusznie został uznany za pożyteczne narzędzie. A jednak u osób, które w niewłaściwy sposób korzystały z niego, pojawiły się różnego rodzaju zaburzenia behawioralne, mające wpływ nie tylko na nich samych, ale i na innych.<span id="more-79"></span> Nowa technologia kształtuje ludzkie nawyki i zwyczaje, daje możliwości poznawania zarówno świata, jak i innych ludzi; umożliwia nawet wchodzenie z nimi w relacje. Tych, którzy nie mają do niego dostępu, spotyka wyobcowanie społeczne.</p>
<p>Czy „podłączeni” do sieci żyją życiem rzeczywistym czy wirtualnym? W każdym razie dla internetoholika przeżywanie życia wirtualnego dawać może mu więcej satysfakcji, niż doświadcza jej w życiu realnym. Uzależnieni tracą poczucie czasu i przestają kontrolować potrzebę korzystania z niego. Uciekają od problemów w relacjach i zaburzeń zdrowia, także psychicznego (jest to tzw. strategia doping – takie stawianie czoła sytuacjom trudnym, które nie rozwiązuje problemu; podobno blisko 30% korzystających z sieci robi to, aby „uciec od złych myśli”). </p>
<p>Internet Addiction Syndrome (IAS) oznacza uzależnienie, które ani nie pojawia się w odniesieniu do substancji, ani nie powstaje w kontakcie z osobami, za to jest uzależnieniem psychologicznym związanym z technologią (wykazuje podobieństwo do zaburzeń kontroli impulsów). Oczywiście za pojawiające się zachowania kompulsyjne (natręctwa) nie odpowiada technologia, dlatego terapia interesuje się zachowaniem uzależnionego. Internet staje się katalizatorem dla uaktywnienia się patologii, która do tej pory była ukryta.</p>
<p>Okazuje się, że nawyk korzystania z internetu pojawia się w pierwszej fazie korzystania z niego, kiedy nowy użytkownik jest zafascynowany technologią, która daje prawie nieograniczone możliwości (po fazie zachwytu następuje zwykle rozczarowanie i jeżeli użytkownik nie zafascynuje się kolejnymi możliwościami internetu, może przejść do kształtowania odpowiedzialnego korzystania z internetu). </p>
<p>Prawdopodobnie wiele aspektów związanych z korzystaniem z internetu może stać się źródłem uzależnienia, m.in.: sposób porozumiewania się (anonimowość), treści znajdowane w sieci (np. pornografia), łatwość użytkowania oraz ogrom możliwości działań (np. czaty, gry komputerowe itp.). Davis rozróżnia takie korzystanie z sieci, które potęguje istniejące wcześniej uzależnienie (pornografia, hazard itd.) oraz to związane tylko i wyłącznie z działaniem internetu (np. surfowanie, ściąganie plików itd.).</p>
<p>Według Goldberga zaburzenia korzystania z internetu, które mogą prowadzić do uzależnienia, to przede wszystkim: spędzanie coraz większej ilości czasu w internecie celem osiągnięcia oczekiwanego stopnia pobudzenia oraz zmniejszanie się tego efektu dla tej samej dawki czasu. Korzystający łączy się z siecią częściej i na dłużej niż planował, a wszelkie postanowienia poprawy pozostają „wirtualne” (nauczy się kłamać na temat ilości spędzanego w sieci czasu). Siecioholik popada w swoiste ciągi – zaczyna od „pierwszego kieliszka”, którym jest np. sprawdzenie skrzynki e-mailowej, a kończy wielogodzinnym przebywaniem w sieci.</p>
<p>Uzależniony wynajduje sobie nowe czynności związane z korzystaniem z internetu, np. kolekcjonuje ściągane pliki, chociaż nigdy nie będzie miał czasu, żeby z nich skorzystać (infozależność – information addiction). Z wyszukiwaniem informacji wiąże się też zjawisko zwane po amerykańsku web rage, a po polsku tłumaczone jako „sieciowa furia” – podobno ponad 70% internautów denerwuje się podczas korzystania z wyszukiwarek, a prawie połowę wyprowadza z równowagi trudność w znalezieniu szczegółowych informacji.</p>
<p>Źródła:<br />
<em>C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, Kraków (Salwator) 2006.<br />
A. Jakubik, Zespół uzależnienia od Internetu (ZUI) - Internet Addiction Syndrome (IAS), dostępnego na stronie: www.psychologia.net.pl.</em></p>
<p><strong>Autor:</strong> Sławomir Zatwardnicki</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/zespol-uzaleznienia-od-internetu-zui/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Zależność czy uzależnienie od telefonu?</title>
		<link>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/zaleznosc-czy-uzaleznienie-od-telefonu/</link>
		<comments>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/zaleznosc-czy-uzaleznienie-od-telefonu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 May 2009 12:28:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uzależnienie od telefonu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stop-uzaleznieniom.net/?p=77</guid>
		<description><![CDATA[Jest na tyle dostępny, że używany nie tylko w celu przekazania informacji, ale również dla przyjemności. To wystarczy, żeby człowiek mógł uzależnić się nawet od niego. Bo to, że każdy jest zależny od telefonu komórkowego, nie ulega wątpliwości. A od tej zależności do uzależnienia jest tylko mały krok. Codzienne używanie telefonu nakręca spiralę przyzwyczajenia.
Szczególnie narażeni [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jest na tyle dostępny, że używany nie tylko w celu przekazania informacji, ale również dla przyjemności. To wystarczy, żeby człowiek mógł uzależnić się nawet od niego. Bo to, że każdy jest zależny od telefonu komórkowego, nie ulega wątpliwości. A od tej zależności do uzależnienia jest tylko mały krok. Codzienne używanie telefonu nakręca spiralę przyzwyczajenia.<span id="more-77"></span></p>
<p>Szczególnie narażeni na niebezpieczeństwo uzależnienia są oczywiście ludzie młodzi, którzy namiętnie korzystają z telefonów i wszystkich funkcji, które te im oferują. Łatwo przyswajają nową formę komunikowania się (np. SMS-y), ale potem nie potrafią się już bez niej obejść (dlatego mogą np. budzić się w nocy, żeby czytać i odpisywać na SMS-y!). Drugą grupę ryzyka stanowią mężczyźni w wieku 40-45 lat, którzy prowadzą aktywny tryb życia wymagający dużej aktywności. Także u osób o niskiej samoocenie, a dużych problemach w tworzeniu relacji z innymi, może pojawić się przymus korzystania z telefonu, który miałby niwelować deficyt kontaktów towarzyskich.</p>
<p>Uzależnieni od telefonów komórkowych przywiązują wielką wagę do ich posiadania. Niekoniecznie się do tego przyznają, ale faktem jest, że nie potrafią bez telefonu funkcjonować. Gdziekolwiek są, jest z nimi telefon. Nie odkładają go nigdy, nawet wtedy, kiedy rozmawiają ze znajomymi lub siedzą w kinie. Komunikują się z innymi głównie przez telefon nie dlatego, że jest to konieczne – raczej względy emocjonalne czy społeczne biorą tutaj górę. Czasem „komórka” w ich ręku może być narzędziem sprawowania kontroli nad drugą osobą. Często odczuwają też przymus kontaktu telefonicznego z innymi, choć mogliby spotkać się bezpośrednio.</p>
<p>Przeprowadzone badania pokazują, że odstawienie ciągle używanego telefonu komórkowego powodowało w jego użytkownikach następujące konsekwencje: pojawiały się u nich nerwowe tiki (np. wkładanie i wyciąganie rąk z kieszeni, niespokojne spoglądanie na zegarek itp.), ogarniał ich niepokój, łatwo tracili panowanie nad sobą, a nawet można było u nich zaobserwować stany depresyjne czy ataki paniki (na przykład psychoterapeutka P. Vinciguerra, która zajmuje się leczeniem ataków paniki, twierdzi, że osoby uzależnione od telefonu, kiedy z jakiegoś powodu nie mają go przy sobie, mogą ulec atakom paniki). Uzależnieni nie potrafili stawić czoła rzeczywistości, w której brakowało możliwości korzystania z telefonu. </p>
<p>Oczywiście jak w przypadku każdego uzależnienia, tak i tutaj uzależnieni niełatwo przyznają się do swojego problemu i bagatelizują ilość czasu, który poświęcają na swój telefoniczny nałóg. Będą tłumaczyć się wygodą i bezpieczeństwem, a także koniecznością używania telefonu („jak można żyć bez niego w dzisiejszych czasach?”). Im prędzej jednak rozpoznane zostanie uzależnienie, tym lepiej. Każde kolejne sięgnięcie po telefon w celu zaspokojenia jakiejś potrzeby czy uśmierzenia niepokoju będzie tylko pogłębiało problem i prowadziło do coraz większego przyzwyczajenia.</p>
<p>Źródła:<br />
<em>C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, Kraków 2006.<br />
P. Kmieć, Rośnie liczba uzależnionych od komórek, http://www.dziennik.pl/.<br />
Komórki powodem ataku paniki, http://www.jezus.com.pl/.<br />
Telefony komórkowe uzależniają i stresują, http://www.psychologia.net.pl/.<br />
Używanie telefonów komórkowych potęguje stres, http://www.psychologia.net.pl/.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/zaleznosc-czy-uzaleznienie-od-telefonu/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Work addiction – konsekwencje</title>
		<link>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/work-addiction-%e2%80%93-konsekwencje/</link>
		<comments>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/work-addiction-%e2%80%93-konsekwencje/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 May 2009 12:27:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Pracoholizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stop-uzaleznieniom.net/?p=75</guid>
		<description><![CDATA[Pracoholik wszędzie się spieszy i jest wiecznie zajęty. Najchętniej robiłby kilka rzeczy naraz. Dręczy go ciągły niepokój, jest niecierpliwy i poirytowany. W czasie rozmowy z nim możesz zaobserwować, że staje się on „nieobecny” (wiadomo, o czym wtedy myśli), ma też luki w pamięci; jest to trans zwany DWW (driving while working).
Pracoholik (z ang. workaholic) jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pracoholik wszędzie się spieszy i jest wiecznie zajęty. Najchętniej robiłby kilka rzeczy naraz. Dręczy go ciągły niepokój, jest niecierpliwy i poirytowany. W czasie rozmowy z nim możesz zaobserwować, że staje się on „nieobecny” (wiadomo, o czym wtedy myśli), ma też luki w pamięci; jest to trans zwany DWW (driving while working).<span id="more-75"></span></p>
<p>Pracoholik (z ang. workaholic) jest tak zaangażowany w pracę, którą wykonuje, że odbywa się to kosztem innych czynności życiowych. Zaspokajanie potrzeby pracy wpływa na relacje międzyludzkie (w tym rodzinę) i zdrowie fizyczne, prowadzi do wyniszczenia organizmu również na poziomie psychicznym. Jego rozwój psychiczny jest zawężony tylko do jednej dziedziny; sukcesami w niej próbuje rekompensować swoje niespełnienie w innych sferach życia. Pracowanie stało się jego sposobem życia, dlatego nie sposób uzależnionemu rozstać się z nią (pracuje na urlopie i w łóżku, zamienia w nią nawet zabawy i odpoczynek). Dzień wolny od pracy stanowi dla niego dzień stracony, w przypadku dłuższych przerw w pracy (np. wakacji) strasznie się męczy.</p>
<p>Uzależniony w przeciwieństwie do zdrowej osoby nie potrafi dzielić czasu na różne zajęcia, liczy się dla niego przede wszystkim praca, a rodzina, własne zainteresowania, hobby spychane są na dalszą pozycję, a z czasem całkowicie zostają wyeliminowane z harmonogramu zajęć. Na nic nie ma czasu i ciągle powtarza sobie, że nie można tracić czasu na błahostki.</p>
<p>Traci zdolność oddzielenia życia zawodowego od spraw osobistych. Uzależnienie może też być dla niego formą ucieczki przed życiem osobistym, z którym sobie nie radzi. Przestaje dbać o sprawy innych, a nawet samego siebie. Żona takiej osoby może powiedzieć (i wcale nie przesadzi, kiedy to zrobi), że mąż zdradza ją z pracą. Pracoholik zapomina o posiłkach, zaniedbuje potrzeby odpoczynku i sportu – czas wolny traktuje jako przeciwieństwo pracy, która dla niego jest wartością samą w sobie. Podobnie zarabiane przez niego pieniądze nie służą już niczemu innemu – jest to zarabianie dla zarabiania.</p>
<p>Już w początkowych fazach uzależnienia występują u pracoholika lekkie stany depresyjne, lęki i zaburzenia koncentracji. Jest on przemęczony, odczuwa bóle głowy i żołądka, może mieć również problemy z układem krążenia, a także zaburzenia snu. W dalszej fazie pracoholizmu pojawić się mogą wrzody żołądka i kłopoty z nadciśnieniem. Prawdopodobnie wzmoże się depresja. W końcowej fazie uzależnienia pracoholik będzie miał do czynienia z chorobami psychosomatycznymi. Może zaatakować go zawał. Dalszy rozwój jego uzależnienia grozi utratą życia! W Japonii problem śmierci na skutek przepracowania doczekał się nawet swojej nazwy – karoshi.</p>
<p>Strata pracy spowoduje u pracoholika efekty odstawienne – utratę poczucia wartości, a nawet własnej tożsamości, cierpienie i niepokój.</p>
<p>Źródła:<br />
<em>C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, Kraków 2006.<br />
A. Jakubik, Zespół uzależnienia od Internetu (ZUI) - Internet Addiction Syndrome (IAS), www.psychologia.net.pl.<br />
Pracoholizm – kolejna choroba cywilizacyjna?, „Human Resources Center”: www.hrc.pl.<br />
T. Jakubowski, Uzależnienie – zagrożeniem wolności człowieka, www.opoka.org.pl.</em></p>
<p><strong>Autor:</strong> Sławomir Zatwardnicki</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/work-addiction-%e2%80%93-konsekwencje/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Uzależnienie od seksu</title>
		<link>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/uzaleznienie-od-seksu/</link>
		<comments>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/uzaleznienie-od-seksu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 May 2009 22:10:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uzależnienie od miłości i seksu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stop-uzaleznieniom.net/?p=73</guid>
		<description><![CDATA[Pożądanie, próba jego zaspokojenia, wyrzuty sumienia. Pożądanie, próba zaspokojenia, wyrzuty. I od nowa. Niewola. Sfrustrowanie. Uzależnienie od seksu (sex addiction), zwane również hiperseksualnością. Jedno z tak zwanych new addictions, czyli nowych form uzależnień, w których przedmiotem uzależnienia nie są czynniki chemiczne.
Nie ma tu miejsca na intymną bliskość. Seks nie służy ani wyrażeniu miłości, ani nawet [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pożądanie, próba jego zaspokojenia, wyrzuty sumienia. Pożądanie, próba zaspokojenia, wyrzuty. I od nowa. Niewola. Sfrustrowanie. Uzależnienie od seksu (sex addiction), zwane również hiperseksualnością. Jedno z tak zwanych new addictions, czyli nowych form uzależnień, w których przedmiotem uzależnienia nie są czynniki chemiczne.<span id="more-73"></span></p>
<p>Nie ma tu miejsca na intymną bliskość. Seks nie służy ani wyrażeniu miłości, ani nawet wymianie przyjemności, zamiast tego jest obsesją. Pojawia się wtedy, kiedy uzależniony oddaje się seksowi w oderwaniu od rzeczywistości. Prowadzi on wtedy podwójne życie, wchodząc w niezdrowe relacje z osobami lub przedmiotami, które mają polepszyć jego nastrój. I rzeczywiście tak się dzieje, ale jest to okupione wyrzutami sumienia, które potem się pojawiają. Euforia trwa tyle, ile doznanie seksualne, a potem przychodzi poczucie winy, smutek i świadomość, że jest się nieuczciwym i że ucieka się od rzeczywistości. Pojawia się nienawiść do samego siebie i wstyd, a jednocześnie uzależniony znów próbuje znaleźć pocieszenie w seksie. Nie potrafi już wyjść z zamkniętego koła.</p>
<p>Cantelmi przedstawia uzależnienie tego typu jako chory stosunek do seksu, który stał się dla uzależnionego środkiem do pozbycia się stresów i ucieczką od rzeczywistości – uczuć, trudu relacji z bliskimi itp. Seksoholik postawi swoje doznanie ponad osobami, które mu go dostarczą, odsunie również wszystko inne na dalszy plan. Jest w stanie poświęcić zdrowie, rodzinę i przyjaciół. Myśli, uczucia i działania dotyczące seksu pozostają poza kontrolą uzależnionego. Guerreschi podkreśla, że sfera seksu stanowi dla seksoholika obszar władzy i kontroli, ponieważ potrafi mu zapewnić powtarzalną i spodziewaną przyjemność, której szuka.</p>
<p>Okazuje się, że uzależnieni od seksu często cierpią także na inne formy uzależnienia (np. narkotyki, pracoholizm). Wykazują również wysoki poziom lęków, wahania nastroju oraz podatności na depresję. Uzależnienie seksualne może być wzmacniane przez inne uzależnienia, np. stres związany z pracą czy trudem w relacjach z innymi może „rozgrzeszać” wyskoki seksualne. </p>
<p>Seksoholicy oddają się różnego rodzaju praktykom: masturbacji, stosunkom z przypadkowymi osobami, korzystaniu z usług prostytutek, homoseksualizmowi, ekshibicjonizmowi, fetyszyzmowi, transwestytyzmowi, sadyzmowi, masochizmowi, voyeuryzmowi, snuciu fantazji seksualnych, korzystaniu z seksu przez telefon czy internet, oglądaniu materiałów i stron pornograficznych. Warto jednak podkreślić, że samo występowanie dewiacji seksualnych nie musi oznaczać uzależnienia.</p>
<p>Według Carnesa uzależnienie od seksu trzeba rozpatrywać na kilku poziomach. Kiedy osoba przestaje panować nad własną pożądliwością i oddaje się powszechnie akceptowalnym praktykom seksualnym – przekroczona zostaje pierwsza granica. Może się okazać, że po tym etapie nastąpi kolejny, bardzo niebezpieczny – uzależniony angażuje się w działania szkodliwe i karalne, a jego zaspokojenie seksualne wymaga ofiary. Taki uzależniony praktykuje: seks z prostytutkami, frotteuryzm (ocieractwo), ekshibicjonizm, nekrofilię, voyeuryzm itp. Od tego gorsze może już być tylko to, co uczyni z niego przestępcę – stanie się to wtedy, kiedy uzależniony dla własnego zaspokojenia gotów jest dokonać aktów molestowania seksualnego, kazirodztwa, gwałtu czy pedofilii.</p>
<p>W leczeniu seksoholizmu wykorzystuje się metodę używaną przez Anonimowych Alkoholików. „Anonimowi Seksoholicy” w 1979 r. uzyskali zgodę „Anonimowych Alkoholików” na wykorzystanie ich „12-stu Kroków i 12-stu Tradycji”. „SA” podkreślają, że ich problem ma potrójną naturę: fizyczną, emocjonalną i duchową, stąd szukają uzdrowienia w tych trzech sferach. Podkreślają, że tak naprawdę w seksie szukają nie tyle seksualnego zaspokojenia, co wypełnienia tej pustki, która jest w nich: „Pożądając Ostatecznego Zaspokojenia traciliśmy naszą energię i wolę, oddając ją innym”. </p>
<p>Źródła:<br />
<em>C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, Kraków (Salwator) 2006.<br />
www.seksoholicy.webpark.pl (strona „Anonimowych Seksoholików”).</em></p>
<p><strong>Autor:</strong> Sławomir Zatwardnicki</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/uzaleznienie-od-seksu/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Uzależnienie od telefonu. Skutki, próby zapobiegania</title>
		<link>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/uzaleznienie-od-telefonu-skutki-proby-zapobiegania/</link>
		<comments>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/uzaleznienie-od-telefonu-skutki-proby-zapobiegania/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 May 2009 22:09:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uzależnienie od telefonu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stop-uzaleznieniom.net/?p=71</guid>
		<description><![CDATA[Ciekawe, że to, co miało ułatwić komunikację, może pogłębiać samotność. To, co miało otwierać na świat innych osób, potrafi zamknąć uzależnionego w świecie, w którym wszystko kręci się wokół jego telefonu, a jego posiadacz pozostaje samotny. Niech nikogo nie zmyli obserwacja zachowania uzależnionego: to, że sprawia on wrażenie rozmownego lub ciągle otrzymuje i wysyła SMS-y, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawe, że to, co miało ułatwić komunikację, może pogłębiać samotność. To, co miało otwierać na świat innych osób, potrafi zamknąć uzależnionego w świecie, w którym wszystko kręci się wokół jego telefonu, a jego posiadacz pozostaje samotny. Niech nikogo nie zmyli obserwacja zachowania uzależnionego: to, że sprawia on wrażenie rozmownego lub ciągle otrzymuje i wysyła SMS-y, niewiele mówi o tym, co dzieje się w jego wnętrzu.<span id="more-71"></span> Uzależnieni od telefonu w środku są samotni, a telefon, który miał im służyć do złagodzenia dotkliwej samotności, okazał się nie mieć takiej mocy. Niestety, okazało się, że komunikacja telefoniczna (a jeszcze bardziej esemesowa) nie może zastąpić normalnego kontaktu i wyrażania emocji w spotkaniach bezpośrednich. </p>
<p>Zamiast więc rozwiązywać, telefon stał się tylko narzędziem wzmagającym problem i prowadzącym do oderwania od świata rzeczywistego (a nawet pozwalającym uciec w świat nierzeczywisty – na przykład poprzez gry telefoniczne). Zawsze łatwiej jest zadzwonić czy tym bardziej napisać „esa”, niż porozmawiać z kimś „twarzą w twarz” (jak pokazują badania, dużo częściej i łatwiej jest też kłamać przez telefon niż „na żywo”). Problemy w relacjach z innymi pozostały, a zamiast podejmowania prób tworzenia spontanicznych relacji towarzyskich pojawiły się tylko sztuczne formy, które jedynie na pierwszy rzut oka (na telefoniczny wyświetlacz) sprawiają wrażenie oryginalnych. Szczególnie dotyczy to młodzieży, która chętnie uczy się nowoczesnych sposobów komunikowania, ale nie rozwija tych tradycyjnych, w „cztery oczy”.</p>
<p>W wyniku uzależnienia od telefonu komórkowego pojawić się mogą objawy podobne jak w przypadku innych „nowych uzależnień” (new addictions). Uzależniony nie wykazuje żadnych zainteresowań (wcześniejsze porzuca, przestaje też dbać o siebie), za swój nałóg płacić musi niebotyczne rachunki (przekraczające możliwości finansowania), ulega gwałtownym wahaniom nastrojów, obserwuje się u niego zaburzenia snu i odżywiania, zaczyna spożywać leki w nadmiernych ilościach, pojawiają się u niego kłopoty w relacjach (w tym – z najbliższymi) i życiu zawodowym. Zaciera się też granica między życiem zawodowym a osobistym – w pracy dopadają posiadacza telefonu wiadomości z domu, a w domu – polecenia służbowe. W krańcowych przypadkach uzależnionego od telefonu dopada smutek, nuda, a także brak apetytu na współżycie seksualne.</p>
<p>Ponieważ uzależnienie od telefonu komórkowego grozi każdemu z jego użytkowników, dlatego warto próbować zapobiec pojawieniu się uzależnienia. W tym celu trzeba kontrolować używanie telefonu i uczyć się nowych sposobów użytkowania. Można posługiwać się nim krócej (na przykład wyłączając go na kilka godzin lub przynajmniej chowając poza zasięgiem wzroku), ograniczając w ten sposób psychologiczne oddziaływanie używania telefonu. Warto poćwiczyć opanowywanie niepokoju i lęku związanego z brakiem telefonu „pod ręką” – w tym celu można go świadomie pozostawić w domu. Proponuje się również ograniczenie rozmów do tych naprawdę koniecznych.</p>
<p>W przypadku osoby już uzależnionej oprócz sugerowanej kontroli konieczna staje się terapia, w czasie której wykonana zostanie praca z tymi problemami, które legły u podstaw uzależnienia od telefonu i były jego przyczyną. Bo tak jak w przypadku wszystkich uzależnień – wina leży po stronie uzależnionego, a nie przedmiotu uzależnienia.</p>
<p>Źródła:<br />
<em>C. Guerreschi, Nowe uzależnienia, Kraków 2006.<br />
P. Kmieć, Rośnie liczba uzależnionych od komórek, http://www.dziennik.pl/.<br />
Używanie telefonów komórkowych potęguje stres, http://www.psychologia.net.pl/.<br />
Brytyjczycy używają komórek by oszukać swoje partnerki, http://www.psychologia.edu.pl/.</em></p>
<p><strong>Autor:</strong> Sławomir Zatwardnicki</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stop-uzaleznieniom.net/2009/05/uzaleznienie-od-telefonu-skutki-proby-zapobiegania/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>

